War Metal: Tyrant recenzja


War Metal: Tyrant to przeglądarkowa karcianka online dostępna za darmo w ramach serwisu Kongregate. Interesujące frakcje, długa kampania dla pojedynczego gracza i mnóstwo możliwości walki z innymi graczami (PvP).

war_metal_tyrant_1

Bezpłatne karcianki online cieszą się niesłabnącą popularnością. Graliśmy już w Duel of Champions, zlikwidowany niedawno Warstorm, Rise of Mythos czy stworzony przez Gameloft – Order & Chaos Duels. Gramy zarówno na telefonach, jak i tabletach – osobiście muszę przyznać, że granie w karcianki na tablecie to przyjemność sama w sobie. War Metal: Tyrant przenosi nas w mroczną przyszłość, którą zdominowała niekończąca się wojna. W grze możemy zbierać karty 5 różnorodnych frakcji, a każda z nich posiada szeroką gamę różnych kart/jednostek do naszej dyspozycji. Zanim jednak będziemy zgłębiać listę dostępnych kart, czeka nas samouczek, który w szybki i bardzo przystępny sposób pokazuje nam, na czym polega rozgrywka. Jej tempo bardziej przypomina szybsze karcianki, jak na przykład Urban Rivals, niżeli popularny, ale i wymagający więcej czasu – Duel of Champions. Podczas każdej bitwy gramy tylko 10 kartami (+ 1 karta bohatera), dlatego też, mecze trwają maksymalnie kilka minut. Nie znaczy to oczywiście, że gra nie wymaga myślenia – wręcz przeciwnie. Spośród 10 kart losowane są 3, z których wybieramy i wystawiamy jedną na turę. Dotyczy to zarówno nas, jak i naszego przeciwnikami. I tak, tura za turą, mecz rozstrzygnie na swoją korzyść, któraś ze stron.

war_metal_tyrant_3

Wygrywa ten, kto zabije bohatera przeciwnikami. Karty reprezentują różne typu żołnierzy i maszyny bojowe, jak czołgi, roboty, drony, śmigłowce, potwory, artylerie oraz budynki specjalne. Karty mają współczynniki ataku, obrony, żywotności oraz zdolności, które bardzo często są w stanie zadecydować o rezultacie meczu. Są karty ignorujące pancerz, są też takie, które atakują wszystkie wrogie karty wraz z kartą wrogiego bohatera. Bez wątpienia pomimo prostej i szybkiej mechaniki rozgrywki, można ułożyć z kart interesującą taktykę.

Grafika robi całkiem dobre wrażenie. Kilka kart, na przykład te należące do frakcji Xeno, są wręcz genialne! Bez wątpienia można odnaleźć podobieństwo do świata Kronik Mutantów i popularnej niegdyś w Polsce karcianki Doom Trooper. Standardowo, wszystkie dostępne w grze karty są podzielone na 3 typy – możemy znaleźć mnóstwo zwykłych kart (common), niezwykłych (uncommon) oraz rzadkich (rare). To chyba najczęściej używany podział stosowany w karciankach.

war_metal_tyrant_2

Te ostatnie są oprawione złotą ramką. Warto zaznaczyć, bardzo rozbudowaną i interesującą kampanię, jaka jest zarówno świetną zabawą, jak i doskonałym źródłem nowych kart i pieniędzy w grze. Po jakimś czasie, możemy spokojnie brać udział w pojedynkach z innymi graczami, choć na pewno nie będziemy mieli wielkich szans z płacącymi graczami.

Jak inne darmowe gry, tak i tutaj będą prześladować nas mikropłatności. Na szczęście, nie są one szczególnie uciążliwe, bo War Metal: Tyrant daje nam szerokie możliwości zdobycia kart za darmo, podczas wykonywania kampanii. Generalnie najlepsze karty i tak są dostępne za normalne pieniądze, ale na pewno może cieszyć fakt, że gracz może zdobyć tak wiele i to własnymi siłami.

ocena_4_recenzja_gdp

Zalety
Przystępna i szybka rozgrywka
Fajna kampania
Różnorodne frakcje
Rozsądne

Wady
Nie podejdzie każdemu

 

Werdykt
War Metal: Tyrant to kawał solidnej karcianki, bez wątpienia jest jedną z najciekawszych gier dostępnych w ramach serwisu Kongregate. Wszyscy ceniący sobie darmowe gry strategiczne i karciane, powinni szybko rzucić okiem na tą produkcję. Nie powinni się raczej rozczarować, choć mnie osobiście nie do końca odpowiada zbyt uproszczona rozgrywka – w związku z tym gra nie podejdzie każdemu. Ogólnie rzecz biorąc i tak powinniście zagrać. Nie wymaga ściągania, więc rzućcie na nią okiem.

War Metal: Tyrant recenzja
4 (80%) 1 vote




campo_kickers_1
Campo Kickers recenzja

Campo Kickers to zabawny menadżer piłkarski, którzy przenosi nas w kolorowy i karykaturalny świat rywalizacji na najniższym poziomie rozgrywek. Ponieważ...

Zamknij