Seafight recenzja


Arghh do boju! Zostań piratem, napadaj i pal, a jak starczy ambicji, to zostań władcą mórz! Seafight to jeden z największych weteranów gier Free to Play na przeglądarki. Przyglądnijmy się jej nieco bliżej…

walka na morzu, a niedaleko piraci

Seafight istnieje na rynku już długo. Bardzo długo. To jedna z najpopularniejszych gier online stworzonych przez nieodżałowanego Bigpointa, który zasypuje nas raczej średnio udanymi grami – chociaż Drakensang Online jest wyjątkiem, że może być inaczej! Wkraczamy do świata piratów, w którym spotkamy się z tysiącami innymi, aspirującymi zdobywcami morza. Otrzymujemy własny statek, który będziemy rozwijać i wyposażać, a w odpowiednim momencie, kupimy jeszcze mocniejszy i z kolei w niego będziemy inwestować swój czas i pieniądze. I tak w koło Macieju. Rozgrywa została podzielona na dwie części. Pierwsza jest standardowa i sprowadza się do zarządzania okrętem i przygotowaniem go do właściwej części Seafight. Kiedy nasz okręt jest gotowy, odpowiednio uzbrojony, a my jesteśmy mentalnie we właściwym miejscu, włączamy mapę przygód. Tam właśnie będzie pływać nas piracki statek, a będziemy napadać nie tylko potwory i statki NPC, ale również innych graczy. Poza tym, w trakcie gry będzie najmować załogi do piratów, wykonywać misje, czy brać udział w turniejach i konkursach.

w grze można spotkać także...smoki!

Menu jest proste i wygodne, a że Seafight została już dawno spolonizowana, możemy bezproblemowo poruszać się po zakamarkach opcji. Wewnętrzny mail pozwala na kontakt z innymi rządnymi krwi piratami, którzy oferują pomoc i radę – chociaż z tym, jak wiecie, bywa bardzo różnie.

Gra może nie wygląda najokazalej i może trochę razić poziomem grafiki, ale biorąc pod uwagę wiek gry, nie jestem tym specjalnie zaskoczony. Dźwięk? Śladowy, który pojawia się przy okazji wystrzałów i walki na morzu. Można jednak w niej wyczuć pewien sentyment z pierwszymi grami przeglądarkowymi, kiedy wchodził OGame i Travian praktycznie wszyscy w nie grali. To były czasy. Jednak wszystko mija, a nieubłagany czas to także postęp dotyczący gier online. Seafight jeszcze nie odchodzi na emeryturę, ponieważ ma niemal 50 milionów kont, co świadczy, że mimo wad, gracze nie znudzili się zabawą w piratów.

zarządzanie własnym okrętem

Ekonomia gry została oparta o walutę podstawową, jaką jest złoto, walutę specjalną – kryształy, oraz walutę premium, czyli perły. Oczywiście waluta premium może zostać przez nas zakupiona przy użyciu normalnych pieniędzy, dzięki czemu nie tylko otrzymamy dostęp do wyjątkowo potężnych przedmiotów, ale także gra otworzy przed nami wrota konta premium. Bez wątpienia, wydając pieniądze, można być pływającą alfą i omegą – nie mam, co do tego jakichkolwiek złudzeń. Płacisz i wygrywasz, a nie są to specjalnie małe pieniądze…

ocena_3_recenzja_gdp

Zalety
Piraci, morze i PvP
Olbrzymia społeczność graczy
Bardzo dobre spolszczenie

Minusy
Przestarzała
Niezbyt wciągająca

 

Werdykt
Na tą chwilę, Seafight ma…blisko 46 milionów kont na całym świecie, dlatego zasługuje na niemały szacunek. Mając to na uwadze, muszę zwrócić uwagę, że z czasem, oczekiwania graczy się zmieniają, dlatego Seafight prezentuje się dzisiaj dość przeciętnie. Nie mogę odmówić grze klimatu, który bije od wszystkich starszych gier przeglądarkowych – np. OGame -, ale wątpię czy to wystarczy, by jeszcze przyciągać. Ze wszystkich gier wydanych przez Bigpoint, najbardziej cenie sobie Drakensang Online i nic się w tym względzie nie zmieniło…

Seafight recenzja
3 (60%) 1 vote




walka w kosmosie obejmuje wiele miejsc, w tym walkę w roju meteorytów
Najlepsze gry do pobrania za darmo

Szukacie najlepszych gier do pobrania za darmo? Zobaczcie zestawienie, naszym zdaniem najciekawszych i najbardziej wciągających gier online, które reprezentują różne...

Zamknij