Pirates: Tides of Fortune recenzja


Fani piratów i żeglarskich klimatów, w końcu mogą odetchnąć – poza Pirate Storm i Seafight czeka na nich także Pirates: Tides of Fortune. Bez pobierania, za to za darmo i w przeglądarce!

pirates_tide_fortune_1

Studio Plarium coraz mocniej odznacza się na rynku gier Free to Play, za sprawą bardzo dobrych, ale dość podobnych do siebie strategii. Po świetnych Sparta: War of Empires, czy Stormfall: Age of War, przyszła pora nas piracką przygodę w Pirates: Tides of Fortune. Jeśli macie już za sobą gry strategiczne wydane przez Plarium, powinniście wiedzieć, jak będzie wyglądać rozgrywka. Od razu czeka nas samouczek i kobiecy głos prowadzący nas w tajniki kierowania pirackim imperium – konkretnie mamy w posiadaniu wyspę, na której budujemy „zaplecze” do naszych działań morskich. Łupienie to wyczerpujące zajęcie, wymagające obecności zaprawionych w bojach korsarzy, a tacy właśnie będą stanowić naszą armię. Do dyspozycji jest cały szereg różnych szumowin: maruderzy, wojownicze panie, brodaci brutale etc., a wszyscy do odblokowania w odpowiednim do tego momencie. Samouczek nie powinien pozostawić wątpliwości, ale szkopuł w tym, że trzeba znać angielski – cale szczęście, że intuicyjnie powinniście się zorientować co i jak.

pirates_tides_fortune_2

Zasadniczo, budujemy infrastrukturę, jak w normalnych darmowych grach strategicznych, a potem inwestujemy pieniądze w rozbudowę pirackiej armii. Pierwsze napady na okolice, dają zastrzyk niezbędnych surowców do dalszych inwestycji i tak całe nasze przedsięwzięcie się kręci. Naturalnie dostajemy na początku ochronę przed atakami innych graczy, by w spokoju przygotować się na PvP. Wzajemne napadanie się graczy to tutaj codzienność, dlatego nastawcie się na niezłą jatkę i to po kilku dniach! Grafika i dźwięk to pierwsza liga produkcji przeglądarkowych! Trudno znaleźć równie dobrze zrobione gry i obok Settlers Online oraz innych produkcji Plarium, to jakość sama w sobie. Już sam fakt istnienia mówionego samouczka jest czymś niecodziennym. Na pewno przydałaby się rodzima wersja językowa i mam nadzieje, że kiedyś się jej doczekamy.

pirates_tides_fortune_3

A wady? O nich też trzeba napisać. Podstawowym problemem z Pirates: Tides of Fortune jest to, że to kolejny klon innych strategii studia Plarium – jeśli już graliście w inne ich produkcje, nie wiem czy jest sens w nią grać. Oczywiście zarówno biorąc pod uwagę rozgrywkę, jak i mikropłatności, to praktycznie ten sam model gry, jaki widzieliśmy przy okazji innych bezpłatnych gier strategicznych. Zarządzanie surowcami, rozwijanie miasta/bazy, aktywność PvP i sojusze – czy jeszcze raz chcemy się w to wszystko bawić? To jest podstawowe pytanie do każdego z graczy. O cenach w sklepie nie wiem czy jest sens rozmawiać, bo na pewno nie jest tanio, no chyba, że mieszkacie poza Polską i obracacie Euro. Na polską kieszeń ceny wydają się wygórowane.

ocena_5_recenzja_gdp

Zalety
Grafika
Dźwięk
Ogólna jakość
Żagle, piraci i butelka rumu! (oczywiście bez %)

Wady
Plarium wydaje bardzo zbliżone do siebie gry…

 

Werdykt
Plarium stworzyło następną udaną, chociaż wtórną grę strategiczną online, wydaną w świecie piratów – jak mniemam kuszeni przez wielką popularność Piratów z Karaibów. Świetna oprawa audiowizualna, chwytliwy temat, fajnie ułożona rozgrywka i ogólna jakość sprawiają, że powinniśmy wpaść w niemały zachwyt. Z drugiej strony, recenzuje praktycznie kolejną strategię podobną do innych produktów Plarium. Daje grze i tak maksymalną ocenę – 5 tk – , ale już dla kolejnej, tak bardzo podobnej do reszty, będę mniej wyrozumiały.

Nie zgadzacie się ze mną?! Zagrajcie i napiszcie, czy wam się podobała! Czekam na wasze opinie!

Pirates: Tides of Fortune recenzja
5 (100%) 1 vote




shakes_fidget_1
Shakes & Fidget recenzja

Shakes & Fidget to zabawa cross platformowa gra RPG dostępna zarówno na komputery (przeglądarka), oraz platformy mobilne, czyli Androida i...

Zamknij