My Little Farmies recenzja


My Little Farmies przenosi nas w krainę rolnictwa i handlu. Ubieramy gumiaki i idziemy w polce, bo mamy własne gospodarstwo do pracy! Hodowla zwierząt, kartofli i buraków nie podejdzie każdemu, ale warto rzucić na grę okiem.

my_little_farmies_1

Graliśmy już w kilka gier farmerskich, w których zarządzamy własnym gospodarstwem. Pamiętamy dobrze Farmville, albo wydany niedawno Goodgame Big Farm, który wydaje się aktualnie najlepszą grą rolniczą. Za My Little Farmies odpowiada studio Upjers, które raczej nie jest znane z bardziej udanych gier. Powiedziałbym, że raczej wydają masowo niższej jakości darmowe gry. My Little Farmies opiera się na zarządzaniu własnym gospodarstwem. Będziemy zajmować się zarówno produkcją roślin, jak i hodowaniem zwierząt. By wyprodukować roślinę, najpierw potrzebujemy sadzonek, które nabędziemy w specjalnym sklepie gry. Potem, musimy zasadzić sadzonkę na grządce, podlewać i po jakimś czasie otrzymamy roślinę. Wyjątkiem są ziemniaki, które można posadzić w każdym możliwym miejscu – rosną po prostu wszędzie. Hodowla zwierząt wymaga trochę czasu, a najpierw będziemy potrzebowali pary dorosłych zwierząt wybranego gatunku – wybieramy opcję serca i reszta dzieje się automatycznie.

my_little_farmies_2

Po jakimś czasie pojawia się młoda świnka lub cielak. Tak, więc z jednej strony będziemy dbali o produkcje, ale z drugiej będziemy musieli zająć się też handlem – wszystko musi się ładnie kręcić. Tworzymy całe łańcuchy produkcyjne, bo z wybranych roślin, będziemy wyrabiać paszę, która jest niezbędna dla zwierząt. Wszystkie mikropłatności upraszczają nieco cały proces oraz otwierają nam dostęp do zablokowanych produktów – jak w innych grach za darmo, pewne rzeczy są dostępne jedynie przez awans na wyższe poziomy.

Po naszym gospodarstwie będą spacerować nasi potencjalni klienci, którzy zgłaszają się sami po określone towary. Możemy w ten sposób łatwo nabić trochę sakiewkę o dodatkowe pieniądze – pod warunkiem oczywiście, że uważamy taką transakcję za satysfakcjonującą. Oprócz pieniędzy, dostaniem także pewną ilość punktów doświadczenia, które wymagane są do awansu na wyższy poziom.

my_little_farmies_3

Jeśli chodzi o wrażenia czysto estetyczne, My Little Farmies wygląda całkiem porządnie. Nie jest to może szczyt możliwości, bo widziałem lepsze gry w przeglądarce, ale z pewnością gra oferuje przyjemne doznania estetyczne. Zwierzaki są barwne i mogą przypominać te znane z gry Farmerama. Poruszają się po naszym gospodarstwie i dodają grze szczyptę życia. W Settlers Online miało to zbawienny wpływ na wrażenia z gry, tutaj jest nieco gorzej, ale warto docenić trud producentów.

Na koniec nielubiane mikropłatności – czasami potrafią dać popalić, ale najlepiej jak są jak najbardziej neutralne na rozgrywkę. W My Little Farmies oferta skupia się na oferowaniu różnych dodatków za walutę premium (złoto). Oczywiście możemy śmiało ich unikać, bo rozgrywka nie należy do takich, które stawiają na rywalizację czy lepszy czołg (grający w World of Tanks wiedzą o co chodzi). Tutaj możemy grać swobodnie i nie zwracać uwagi na większe ograniczenia.

ocena_4_recenzja_gdp
Zalety
Mnóstwo budynków i dodatków
Przyjemna grafika

Wady
Nie podejdzie każdemu
Mikropłatności


Werdykt
My Little Farmies daje radę, chociaż początkowo miałem złe przeczucia, bo studia Upjers nie kojarzyło mi się wcześniej za dobrze. Gra się zaskakująco przyjemnie, chociaż nie jest to ten sam poziom, co Goodgame Big Farm. My Little Farmies ma własny styl i pomimo, że nie powala, to oferuje dobrą zabawę w klimatach rolniczo-farmerkich. Na zachętę daje 4kę!

My Little Farmies recenzja
4 (80%) 1 vote




aion_online_3
Aion Online recenzja

Aion Online to kolejna po Star Wars: The Old Republic i Age of Conan, gra MMORPG, która przeszła z modelu...

Zamknij