Command and Conquer: Tiberium Alliances recenzja


Wojna o panowanie nad Tiberium właśnie przeszła w kolejną fazę. Przeglądarkowa wersja Command and Conquer przenosi nas do świata niekończącej się wojny pomiędzy siłami NOD i GDI.

command_and_conquer_tiberiam_alliances_1

Nie muszę chyba przedstawiać jednej z najpopularniejszych serii gier strategicznych ostatnich lat. Seria Command and Conquer to klasyka i choć ostatnio seria nieco przyblakła, to wciąż z wielkim zainteresowaniem śledzę, co też nowego dostaniemy z nieśmiertelnym C&C w tytule. Tym razem dostaliśmy przeglądarkową grę strategiczną, z wieloma znanymi rozwiązaniami, które mieliśmy okazje przetestować przy okazji innych tytułów. Co do samej gry, zaczynamy od wyboru frakcji – GDI (Global Defense Initiative) i NOD (Brotherhood of Nod). GDI to generalnie frakcja ratująca spokój i porządek na świecie, podczas gdy NOD to najzwyklejsi terroryści i hultaje. Gra nie wymaga klienta, dlatego możemy spokojnie grać w oknie naszej przeglądarki.

Po rejestracji i wyborze frakcji, czeka nas trening i nauka najważniejszych szczegółów rozgrywki. Menu poraża ilością opcji i informacji, dlatego pierwszy kontakt z interfejsem gry, może być nieco szokujący. Po kwadransie, powinniśmy się jednak przyzwyczaić. Podczas samouczka wykonujemy proste misje wraz z objaśnieniem, a na samym końcu otrzymujemy cenną nagrodę. Surowce i dostępne w grze pieniądze (kredyty), pomagają rozbudować bazę. Jak zapewne pamiętacie z innych gier Command and Conquer, zaczynamy od budowy między innymi Fabryki Wojny, Rafinerii i kilku elektrowni. Za surowce odpowiadają stare dobre Żniwiarki.

command_and_conquer_tiberiam_alliances_2

Każdy z wybudowanych budynków, możemy śmiało ulepszyć, a wszystko zależy od ilości surowców i kasy. Oprócz dbania o przyrost surowców i pieniędzy, musimy także zadbać o armie i możliwość zarówno ofensywne, jak i defensywne. Rekrutacja jednostek przebiega nieco inaczej niż w innych grach strategicznych – mamy pewien limit tzw. Punktów Armii, które ograniczają ilość posiadanych jednostek. Możemy ten limit powiększać, ale wymaga to inwestycji w Centrum Dowodzenia. Poza tym, wykorzystujemy te punkty, jako walutę do zapłaty za atak na przeciwnika. Jednostki są praktycznie takie same jak w wypadku poprzednich gier C&C, w których postawiono na rywalizację NOD z GDI. Piechota, czołgi, artyleria, pojazdy latające i lądowe – wszystko pachnie Command and Conquer!

command_and_conquer_tiberiam_alliances_3

Command and Conquer: Tiberium Alliances wprowadza całkiem interesujący system walki, która rozgrywana jest w czasie rzeczywistym, przy minimalnym udziale gracza. Gracz odpowiada za rozłożenie jednostek przed bitwą, co skutkuje atakiem jednostki w wybranym korytarzu. Jednostka, atakuje wszystko, co ma po drodze do celu, a bitwa kończy się porażką lub sukcesem. System na pewno nie jest głupi, ale żałuje, że nie jest to coś w stylu klasycznego Command and Conquer. Poza tym bitwy są na pewno powtarzalne, a przez to nużące, chociaż i tak ciekawsze niż oferowane w Settlers Online. Grafika i dźwięk to z jednej strony grafika 2D, a z drugiej, dźwięki bardzo charakterystyczne dla całej serii Command and Conquer. Może, i jedno, i drugie, nie powala swoją jakością, ale ogólnie rzecz biorąc, EA stworzyła bardzo solidny produkt.

Gorzej wygląda kwestia mikropłatności, które będą nas męczyć i wpływać mocno na balans pomiędzy graczami. Płacący gracze mają znaczną przewagę nad tymi, grającymi za darmo – to podstawowy problem większości strategii tworzonych w modelu Free to Play.

ocena_4_recenzja_gdp
Zalety
Command & Conquer!
Znajome i bardzo zróżnicowane ednostki
Wygodny interfejs
Solidne wykonanie

Wady
Powtarzalne bitwy
Powolny rozwój

 

Werdykt
Command and Conquer: Tiberium Alliances prezentuje się generalnie całkiem nieźle, chociaż nie jest idealna. Rozwijanie bazy to proces bardzo powolny i miejscami nużący, a same bitwy, specjalnie nie angażują. Interfejs może na początku zaskoczył mnie negatywnie, ale myślę, że nie zaliczyłbym go do wad. Osobiście myślę, że Command and Conquer: Tiberium Alliances daje radę, ale pod warunkiem, że zagracie ze znajomymi. Samemu ciężko się w grę wgryźć.

Command and Conquer: Tiberium Alliances recenzja
4 (80%) 1 vote




old_republic_2_mgdp
Star Wars: The Old Republic recenzja

Star Wars: The Old Republic to niesamowita produkcja pokazująca, że BioWare pomimo wchłonięcia przez EA, wciąż jest w niezłej formie....

Zamknij