World of Warplanes recenzja


World of Warplanes jest dziełem studia Wargaming.net, idącym w te same ślady co ultra-popularny World of Tanks. Tym razem wsiadamy za stery jednego z myśliwców II Wojny Światowej…

world_warplanes_2

Wszyscy namiętnie grający w World of Tanks, słyszeli za pewne o próbie stworzenia przez wargaming.net, podobnego w swoich założeniach symulatora do pobrania, tyle tylko, że dotyczącego wojny w powietrzu. Przyjdzie nam walczyć w podniebnych bitwach 2 Wojny Światowej i to kontrolując nie byle, jakie samoloty – Spitfire, Me 109, Ju-88, Aircobra, Hien i wiele innych fantastycznych maszyn. Aktualnie World of Warplanes daje nam możliwość walk w bitwach 15 na 15 graczy, umożliwiając nam latanie maszynami produkowanymi od lat 30 do 50 XX wieku. Aktualnie dostępne są 4 frakcje: Niemcy, Amerykanie, Rosjanie i Japończycy. Każdy dostępny samolot ma unikalne charakterystyki obejmujące zwrotność, moc silnika, prędkość wznoszenia oraz działka i karabiny maszynowe. Samoloty posiadają działka wszelkich kalibrów i są zbliżone do swoich historycznych pierwowzorów. Wszystkie modele możemy wygodnie przeglądać pomiędzy misjami.

world_warplanes_1

Progres jest prawie, że identyczny do znanego z World of Tanks – musimy najpierw odblokować technologię, a dopiero potem możemy zaopatrzyć się w wybrany samolot. Poza tym możemy go ulepszać i wyposażać w lepsze działka, pancerze i różne dodatkowe elementy poprawiające jego osiągi podczas bitew. Samych samolotów jest niewiele – spodziewałem się ich zdecydowanie więcej niż w uwielbianym przeze mnie War Thunder.

World of Warplanes nie jest i nie próbuje pozować na symulacje – pod każdym względem jest to zręcznościowa. Sterujemy z pomocą myszki i przycisków na klawiaturze, podobnie z resztą jak we wspominanym przeze mnie ciągle War Thunder, ale mamy opcje gry na gamepadzie oraz joysticku. By grać skutecznie i notować zestrzelenia, trzeba dużo ćwiczyć i regularnie grać, co wymaga trochę czasu. Po udziale w bitwie, podobnie jak w World of Tanks, gra wysyła nas do hangaru, podczas gdy War Thunder bitwa trwa do momentu wyczerpania się naszych samolotów lub kiedy sami zrezygnujemy i opuścimy grę.

world_warplanes_3

Wolałbym jednak polatać więcej w bitwie, niżeli tylko przyglądać się wydarzeniom. Można to zrobić zdecydowanie lepiej. To samo dotyczy z resztą silnika gry, który nie wydaje się najlepiej dopracowany i często zgrzytał na moim komputerze. Przy takiej płynności, grafika powinna być zdecydowanie lepsza, a tak wygląda to nieco średnio. Nie bardzo rozumiem też pomysłu dotyczącego paska energii nad każdym samolotem? Trochę archaiczne rozwiązanie, chociaż wygodne, nie powiem. Mikropłatności to praktycznie kopia tego, co stworzono w World of Tanks – konto premium wydaje się być najważniejszą częścią płatnych dodatków i za jego pomocą, kupujemy pokaźny bonus do punktów doświadczenia i pieniędzy, jak i płynnie z każdej bitwy. Oczywiście możemy także kupować samoloty specjalne typu premium, które dadzą potężną przewagę nad innymi uczestnikami bitwy.

ocena_4_recenzja_gdp

Zalety
Sterowanie
Wersja polska!
Samoloty!
Imponująca społeczność graczy

Wady
Marny silnik gry
Gorsza niż War Thunder

 

Werdykt
World of Warplanes jest na pewno ciekawą grą do pobrania, ale prezentuje się znacznie gorzej niż rewelacyjny War Thunder. Chodzi przede wszystkim o mało angażującą rozgrywkę, ale nawet i silnik graficzny nie wydaje się najlepiej zoptymalizowany i gorszej jakości niż u konkurenta studia Gaijin. Nie skreślam World of Warplanes, ale spodziewałem się dużo, dużo więcej – czas pokaże, co będzie dalej. Wszystko w rękach Wargaming.net.

World of Warplanes recenzja
4 (80%) 1 vote




heroes_kingdoms_2
Might and Magic: Heroes Kingdoms recenzja

Wszyscy znamy serię strategii Heroes of the Might and Magic, która jest jedną z najbardziej znanych serii gier strategicznych w...

Zamknij