Florensia recenzja


Kolorowy świat fantasy czeka na wszystkich śmiałków, którzy oprócz standardowego odkrywania lądu, mogą także zaciągnąć kotwicę i ruszyć w morze. Florensia to MMORPG dostępny za darmo do pobrania na nasze komputery.

florensia_1

Florensia sięga roku, 2008 kiedy została wydana jeszcze w Japonii. Tak, tak – Florensia jest grą prosto z Kraju Kwitnącej Wiśni, co jest rzadkością na rynku gier Free to Play. Swojego czasu ta gra MMORPG do pobrania, była reklamowana, jako MMORPG nowej generacji. Czy jest tak w rzeczywistości? Na pewno ruchem tą stronę jest zaimplementowanie walka na morzu, które przyciągnęły wielu graczy do samej gry. W praktyce gracze mają wybór pomiędzy dwoma trybami rozgrywki; albo eksploracji lądu albo morza! Pomysł jest przedni, ale i wykonanie bardzo ciekawe. Z czymś podobnym mieliśmy do czynienia w Allods Online, tyle tylko, że tam lataliśmy statkami powietrznymi. We Florensia możemy wybrać jedną z 4 klas postaci, by potem specjalizować się w wybranym kierunku. I tak, mamy Odkrywcę, Najemnika, Szlachcica i Świętego, a do każdej z tych klas 2 różne specjalizacje, zazwyczaj stawiające albo na atak albo na obronę. Obok rozwoju naszego głównego bohatera, czeka nas także rozbudowa okrętu, którym będziemy pływać po morzach i oceanach. Razem istnieją 4 typy statków, a każdy z nich przypomina archetypy postaci w MMO od okrętu leczącego po okręt zajmujący uwagę przeciwnika. Chcecie odwiedzić nowy kontynent lub wyspę? Nie ma sprawy – po prostu wsiadacie do statku i płyniecie. Pomysł jest rewelacyjny, ale w praktyce trochę nudzi się po jakimś czasie.

florensia_2

System zadań jest w zasadzie klasyczny. Bierzemy zadanie, zabijamy określoną ilość potworów i wracamy po odbiór nagrody. Do tego misje kurierskie, czyli przeniesienie przedmiotu z punktu A do punktu B lub zdobycie określonych przedmiotów wypadających z pokonanych wrogów. Standard. Nowością są zadanie na morzu, choć i te są raczej niezbyt wyszukane. Nagrody to albo pieniądze albo przedmioty, którymi wzmacniamy naszego herosa. Oczywiście w ramach drogi na skróty, możemy kupić niezłe przedmioty i bonusy w wewnętrznym sklepie gry. Florensia oferuje dość typowy asortyment dodatków, wzorując się chyba na bardzo rozbudowanym sklepie w Lord of the Rings Online.

florensia_3

Już na pierwszy rzut oka Florensia wyróżnia się znakomitą i bardzo kolorową grafiką. Jeśli graliście w NosTale to będziecie wiedzieć więcej na temat cukierkowego stylu graficznego, tyle tylko, że Florensia prezentuje się trochę lepiej. Wyraźnie widać także styl manga, który na dalekim wschodzie jest niemal standardowym rozwiązaniem. Poza tym, strona techniczna gry sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Aktualne problemy gry leżą w zasadzie gdzie indziej. Pisałem, że gra została wydana w 2008 roku? Grałem w nią kilka lat temu i muszę przyznać, że wtedy serwery gry były wręcz oblężone! Kiedy odwiedziłem grę teraz, znalazłem na serwerze zaskakująco niewielu graczy. Przemierzałem świat gry praktycznie samotny, co praktycznie nie zdarza się w grach MMORPG! W Aion Online czy Royal Quest zawsze możemy znaleźć kogoś, kto chętnie dołączy do naszej drużyny czy w ogóle będziemy kogoś mijać. Florensia wydaje się grą skazaną na powolną śmierć, także ze względu na rzadko wydawane łątki do gry.

ocena_4_recenzja_gdp

Zalety
Bajeczna grafika
Muzyka
Możliwość eksploracji drogą morską
Ogólna jakość

Wady
Malutka społeczność graczy
Powtarzalne misje

 

Werdykt
Florensia jest solidną i atrakcyjną wizualnie grą MMORPG, a możliwość eksploracji mórz jest bardzo wartościową innowacją. Z drugiej strony mamy powtarzalne misje i bardzo niewielką społeczność graczy, która może spowodować wyłączenie gry w niedalekiej przyszłości. Jeśli miałbym wybierać pomiędzy NosTale, a Florensia, wybrałbym raczej tą pierwszą, bo tam przynajmniej nie ma takich pustek na serwerach. Aż dziwne, że tak ładnie wyglądająca ma coraz mniejszą społeczność…

Florensia recenzja
4 (80%) 1 vote




war2_glory_1
War2 Glory recenzja

War2 Glory to kolejna produkcja strategiczna online za darmo, która rozgrywa się w czasach II Wojny Światowej. Po polsku i...

Zamknij